Czwartek, 23 listopada 2017. Imieniny Adeli, Felicyty, Klemensa

Grad goli w Nidzicy. Było blisko lecz Start nadal bez punktów

2016-09-03 20:30:57 (ost. akt: 2016-09-03 21:57:55)

Autor zdjęcia: Jerzy Boczkowski

W 5 kolejce piłkarskiej V ligi gr.2 Start Nidzica przegrał na własnym stadionie z Warmią Olsztyn 3:4 (1:3)

Grad goli padł na nidzickim stadionie w spotkaniu ligowym Startu Nidzica z Warmią Olsztyn.

Zespół Startu Nidzica w dzisiejszym spotkaniu poprowadził nowy trener Bartosz Kaczmarczyk a na boisku po dłuższej absencji ujrzeliśmy utalentowanego napastnika Startu Kamila Michalskiego. Szkoda słabszej postawy gospodarzy w I połowie bo to ona zaważyła na losach tego spotkania.

Goście już od początku przeważali w tym spotkaniu. Szybciej konstruowali akcje ofensywne i częściej gościli pod bramką nidzickiego Startu. Uwieńczeniem przewagi Warmii był szybko zdobyty gol bo już w 4 min. Dośrodkowanie z prawej strony wykorzystał Przemysław Hernik i strzałem głową z bliskiej odległości pokonał bramkarza Startu Tomka Samsela.

W 12 min. dobra akcja gospodarzy na wyrównanie stanu meczu. Najaktywniejszy zawodnik nidzickiego Startu w tym meczu Daniel Pawęcki odzyskał piłkę w środkowych rejonach boiska popędził lewą stroną i tylko kapitalnej obronie bramkarza Warmii Filipa Niedźwieckiego goście zawdzięczają że nie utracili gola.

Niestety w 21 min. goście podwyższają rezultat. Daniel Pawęcki stracił piłkę na środku boiska. Odebrał mu ją Przemysław Hernik który wymanewrował prawą obronę. Stoper Startu spóźnił się z interwencją a Kamil Kępka na środku pola karnego zdobył drugiego gola dla Warmii.

39 min. pada pierwszy gol dla Startu niestety nieuznany a szkoda, bo akcja była wręcz wzorowa. Piotrek Mioduszewski podał do Daniela Pawęckiego ten popędził z piłką lewą stroną idealnie podał na środek pola karnego do Alana Zasadzkiego który uderzeniem z pierwszej piłki wpakował ją do bramki Warmii. Niestety arbiter główny po sygnalizacji chorągiewką sędziego asystenta tego gola nie uznał.

Trzy minuty później Start Nidzica po raz trzeci traci gola. Z kornera piłka mija cały szereg naszych obrońców aż w końcu ląduje za słupkiem na głowie Łukasza Bogdanowicza, a ten mając zaledwie pól metra wolnej przestrzeni potrafił głową umieścić ją w siatce nidzickiego Startu. Dziwny to gol chociaż ładnej urody, szkoda tylko że nie dla gospodarzy.

Szczęście do gospodarzy uśmiechnęło się na minutę przed zakończeniem I połowy. Kamil Michalski dośrodkował z kornera. Piłka spadła wprost na głowę Daniela Pawęckiego który zdobył pierwszego gola dla Startu.

Końcówka meczu wyglądała optymistycznie i z nadzieją kibice wyczekiwali na drugą odsłonę tego spotkania.

A ta zaczęła się optymistycznie. Najpierw grający tuż po przerwie Mateusz Cieślak z główki trafił w boczną siatkę a za chwilę Daniel Pawęcki naciskał stopera Warmii na przedpolu aż ten popełnił błąd i przelobował wychodzącego z bramki golkipera gości. Całkiem inny zespół zaczął grać. Kibice ze zdumieniem przecierali oczy że nasz zespół potrafi jednak grać. Raz po raz szły szybkie groźne akcje ofensywne w wykonaniu piłkarzy Startu.

Próbowali też strzałów z dystansu. Niezwykle groźnie uderzali zarówno Adrian Roczeń jak i Paweł Napiórkowski. Piłka po ich uderzeniach zmierzała tuż pod poprzeczkę zespołu gości ale na posterunku był bramkarz zespołu Warmii który poprzenosił te uderzenia nad poprzeczkę.

Naciskani obrońcy Warmii popełniają błędy. Świetna gra Startu w tej połowie nagrodzona zostaje trzecim golem w 68 min. Daniel Pawęcki na lewej stronie minął już dwóch obrońców zespołu gości ale ze zbyt ostrego kąta nie mógł oddać precyzyjniejszego uderzenia. Świetnie na przedpolu zachował się nasz młody zawodnik Mateusz Cieślak który niczym rasowy rutyniarz ze stoickim spokojem dobił piłkę po Danielu do bramki Warmii.

Niespodziewany zwrot akcji i od stanu 0:3 Start doprowadził do remisu 3:3 i nadal grał swoje. Goście natomiast groźnie kontrowali i widać że wynik remisowy ich nie zadowala. Brzemienna w skutkach dla gospodarzy była sytuacja z 78 minuty. Przemysław Hernik szybko popędził z piłką lewą stroną i wchodził w pole karne. Niestety nasz młody bramkarz Tomek Samsel nieprzepisowo powstrzymał napastnika gości i sędzia przyznał gościom rzut karny którego pewnie wykorzystał kapitan zespołu Bartosz Dobroński.

Szkoda tego straconego gola bo Start miał rywala już na widelcu. Kto wie jak przez te ostatnie 12 minut potoczyły by się losu tego meczu gdyby nie ten feralny rzut karny dla gości.

Mimo ambitnej postawy nidzickiego Startu dążącego do remisu w tym meczu wynik nie uległ już zmianie. Warmia Olsztyn wygrała ze Startem Nidzica 4:3 chociaż z przekroju całego spotkania remis byłby wynikiem sprawiedliwszym. Pierwsza połowa zdecydowanie na plus dla gości, za to druga to dominacja Startu. I tak grających zawodników Startu z takim zaangażowaniem i z taką determinacją w następnych meczach kibice chcieliby oglądać

Jak mówi trener Startu Nidzica z przodu gra wygląda całkiem przyzwoicie natomiast popracować trzeba nad obroną bo takie błędy które popełnili nasi obrońcy nie powinny mieć miejsca.

Po mecz trener Startu Nidzica Bartosz Kaczmarczyk powiedział:
* Pierwsza bramka dla gości ustawiła troszeczkę I połowę. Goście przede wszystkim za łatwo strzelali bramki. Nie możemy tak grać w obronie, nie możemy tak łatwo dopuszczać rywala do takich sytuacji, tym bardziej że piłka przechodzi przez pięciu naszych zawodników i nikt nie przecina jej toru lotu. W przerwie powiedzieliśmy sobie parę mocnych słów. Myślę że to poskutkowało bo po przerwie wyszedł zupełnie inny zespół. Gdy padła druga bramka dla nas to chwała chłopakom że się podnieśli po przerwie i potrafili trochę ten wynik odwrócić. Pierwsze piętnaście minut zrywu po przerwie w naszym wykonaniu zaważyło trochę na końcówce spotkania gdzie zabrakło nam trochę już sił. Ta sytuacja z rzutem karnym nie powinna się zdarzyć. Nie będę nikogo indywidualnie rozliczał. Wszystko sobie wyjaśnimy w szatni i to wszystko co jest między nami. Mam nadzieję że już w następnym ligowym meczu poprawimy grę w obronie a z przody widać że potrafimy . Jeśli chłopcy uwierzą że można strzelać gole, że można dobrze grać to nie dadzą się zepchnąć i nie będą czekać na stracone szanse rywala.

Start Nidzica - Warmia Olsztyn 3:4 (1:3)
0:1 Hernik (4')
0:2 Kępka (21')
0:3 Bogdanowicz (42')
1:3 Pawęcki (44')
2:3 Pawęcki (50')
3:3 Cieślak (68')
3:4 Dobroński (78'-k)

red


Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (18) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. MM #2088602 | 14 paź 2016 10:20

    Nie drwij Pan z ludzi jaki utalentowany zawodnik Michalski czym się wyróżnia i co potrafi przeciętny zawodnik klasy okręgowej .Bardzo słaby zawodnik niczym się nie wyróżnia.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. rajtery #2061838 | 88.156.*.* 9 wrz 2016 08:26

    Nie chcieli grać bo ich Satek namówił do gry w swojej drużynie na mistrza idą ,i tak własnie budują piłkę nożną w Nidzicy najpierw za kasą uciekł do Janowca i zostawił dobrą drużynę seniorów którą wykończył Kruchy teraz zabrał się za młodych .

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. taaa #2059354 | 31.0.*.* 5 wrz 2016 17:04

    Podczas meczu. Z tego co wiem to dlatego mlodzi nie chca grac i np. odeszli do uks

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. seta #2059281 | 31.1.*.* 5 wrz 2016 14:23

    do jakich zawodników i kiedy o co chodzi ale i zawodnicy jak się potrafią zachowywać

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. taaaa ! #2059252 | 37.248.*.* 5 wrz 2016 13:30

    Zachowanie prezesa w stosunku do zawodnikow skandaliczne. Dlaczego nie reaguja na to? Gdzie reakcja zarzadu?

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (18)

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages