Poniedziałek, 27 maja 2019. Imieniny Amandy, Jana, Juliana

ORLEN WARSAW MARATHON

2019-04-17 16:00:00 (ost. akt: 2019-04-17 11:47:20)

Autor zdjęcia: Przemysław Burdyński, Arkadiusz Oszczęda, Przemysław Oszczęda, STS-Timing.

Do Warszawy przybyła światowa czołówka biegaczy, pełna znanych wszystkim pasjonatom biegania nazwisk.

14 kwietnia Warszawa przeżywała kolejne już Narodowe Święto Biegania, podczas którego odbyła się VII edycja Orlen Warsaw Marathon.

Zawodnicy mogli wziąć udział w zawodach na królewskim dystansie 42,195 km, a także biegu towarzyszącym – Bieg Oshee na 10 km. Do Warszawy przybyła światowa czołówka biegaczy, pełna znanych wszystkim pasjonatom biegania nazwisk.

Niedzielny poranek zapowiadał piękną pogodę i optymalną temperaturę dla każdego biegacza. Już na dwie godziny przed startem błonia Stadionu Narodowego tętniły życiem i buchały pozytywną energią, a napięcie rosło z minuty na minutę.

O godz. 9 linię startu przekroczyli biegnący w przeciwnych kierunkach uczestnicy maratonu oraz biegu OSHEE na 10 kilometrów. Bieg Oshee charakteryzował się bardzo ciekawą trasą, od Wybrzeża Szczecińskiego, przez Most Świętokrzyski czy ulicą Tamka na Krakowskie Przedmieście.

Zabytkowe budynki Uniwersytetu Warszawskiego, Pomnik Kopernika, a także Zamek Królewski to obiekty, które biegacze mogli ujrzeć podczas rywalizacji. Pierwszy kilometr i jego uwarunkowania zapowiadały nietrudny poziom trasy, jednak już na drugim wszystkim zawodnikom ukazał się długi podbieg, który dla wielu okazał się bardzo wyczerpujący i odbierający zgromadzone na później zapasy energii.

Temperatura biegu rosła nie tylko z powodu emocji, ale także coraz wyżej wschodzącego słońca, a dodatkowym utrudnieniem był wiatr, który na otwartej przestrzeni był dość mocno odczuwalny.

Bieg na tym dystansie wygrał Tomasz Grycko z czasem 00:29:29, a tuż za nim uplasował się Kamil Karbowiak, przegrywając jedynie o 3 sekundy.
W tym jakże wspaniałym wydarzeniu nie mogło zabraknąć nas, biegaczy z Nidzicy Biega, którzy w dość skromnej, ale mocnej 8-osobowej grupie reprezentowali Nidzicę.

W Biegu Oshee na 10 km uzyskali oni następujące wyniki (Miejsce Open na 7129 zawodników):
Marek Maculewicz – Czas netto: 00:40:52, Miejsce Open: 409,
Kamil Oszczęda – Czas netto: 00:42:23, Miejsce Open: 549,

Arkadiusz Oszczęda – Czas netto: 00:47:11, Miejsce Open: 1303,
Przemysław Oszczęda – Czas netto: 00:47:30, Miejsce Open: 1376,
Przemysław Burdyński – Czas netto: 00:49:12, Miejsce Open: 1818,

Zuzia Śliwka – Czas netto: 00:50:23, Miejsce Open: 2154,
Edyta Dzido – Czas netto: 00:59:20, Miejsce Open: 4988.

Pomarańczowym towarzyszyli nasi przyjaciele Paweł (Czas netto: 00:47:52, Miejsce Open: 1460) i Marzena (Czas netto: 00:52:58. Miejsce Open: 2944) Rykowscy, którzy całkiem niedawno rozpoczęli swoją biegową przygodę.

Po zakończonych zmaganiach udaliśmy się do strefy kibica, by zobaczyć jak najlepsi zawodnicy kończą rywalizację na dystansie maratońskim.

I już po 2 godzinach mogliśmy ujrzeć pierwszego z nich: Etiopczyka EJIGA REGASA MINDAYE, który z czasem 02:09:42 został zwycięzcą Orlen Warsaw Marathon.

Najlepszym z Polaków okazał się Marcin Chabowski zajmując 4. miejsce z czasem 02:13:10 i wygrywając również Mistrzostwa Polski w Maratonie. Na tym dystansie Nidzicę Biega reprezentował Tomasz Pisarski, który z bardzo dobrym czasem 03:42:58 zajął 1647 miejsce na 4696 maratończyków. Oglądanie czołówki z tak imponującymi wynikami stały się dla nas dodatkową motywacją i dowodem na to, że dzięki determinacji i pracy można przełamywać swoje granice i osiągać wspaniałe wyniki.
P. B.
Fot. Przemysław Burdyński, Arkadiusz Oszczęda, Przemysław Oszczęda, STS-Timing.

Polub nas na Facebooku:

Ten tekst napisał dziennikarz obywatelski. Więcej tekstów tego autora przeczytacie państwo na jego profilu: NidzicaBiega

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages