Niedziela, 19 listopada 2017. Imieniny Elżbiety, Faustyny, Pawła

Podziel się:

Podziel się:

Start Nidzica napędził strachu liderowi

W sobotę (15 kwietnia) w meczu 21 kolejki piłkarskiej Ligi Okręgowej gr.2 Start Nidzica przegrał na własnym stadionie z liderem rozgrywek Pomowcem Agrimasz Gronowo Elbląskie 3:4 (2:3)

Start Nidzica w 21 kolejce Ligi Okręgowej gr.2 zmierzył się na własnym stadionie z liderem rozgrywek Pomowcem Agrimasz Gronowo Elbląskie. Niesprzyjające warunki pogodowe i ciągle padająca mżawka sprawiły że zmywały się linie boiskowe na nidzickim stadionie. Obiekt wzorowo został przygotowany przez gospodarza obiektu Romana Szczepkowskiego, który tuż przed meczem ,,odnowił'' wszystkie linie tak aby zawodnicy i sędziowie w normalnych warunkach mogli przystąpić do tego meczu.

W rundzie jesiennej zespół z Gronowa Elbląskiego w meczach na własnym terenie zgubił punkty jedynie ze Startem Nidzica remisując wówczas 1:1. Tym bardziej dzisiejszy mecz rewanżowy zapowiadał się bardzo atrakcyjnie. Zespół Pomowca zdecydowanie przewodzi w tegorocznych rozgrywkach mając blisko 20 punktów nad drugim w tabeli Radomniakiem Radomno.

Różnica punktowa tego zespołu do Startu Nidzica zajmującego 15 miejsce w ligowej tabeli a który zaciekle walczy o utrzymanie się w lidze wynosiła 35 punktów. Wydawać by się mogło że Start Nidzica przegra i to wysoko z takim rywalem. Nic mylnego gospodarze zagrali swoje jedno z lepszych jak nie najlepsze spotkanie w tegorocznych rozgrywkach. Nie było dla nich straconych piłek, a walka na boisko toczyła się na całej długości i szerokości boiska.

Początek spotkania z Pomowcem nie zapowiadał takich emocji jakie mieliśmy w tym meczu. Gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Start od początku starał się przejąć inicjatywę na boisku, goście natomiast grali na wysuniętego do przodu Krzysztofa Wierzbę który często ,,palił’’ czyli był na pozycji ofsajdowej.

Pierwszy gol w tym spotkaniu pada już w 9 min. Napór gospodarzy został uwieńczony ładnym golem zza narożnika pola karnego, a jego wykonawca Grzegorz Walkiewicz umieścił piłkę w samym ,,okienku’’ bramki golkipera Pomowca Marcina Wolskiego. Szczęście gospodarzy nie trwało długo. Pięć minut później goście egzekwowali z ponad 30 metrów rzut wolny. Do dośrodkowanej w pole karne piłki wyskoczył bramkarz Startu Karol Bruzda, lecz został uprzedzony przez Krzysztofa Wierzbę który sprytnie strzałem głową zmylił naszego bramkarza doprowadzając do remisu 1:1.

Chwilę później ten sam zawodnik zdobył kolejnego gola dla swego zespołu, lecz ponownie znajdował się na ,,spalonym’’ i arbiter spotkania tego gola nie uznał. Chwilę później w podobnej sytuacji choć mocno kontrowersyjnej sędzia nie uznał gola dla Startu po tym jak Kamil Godlewski wepchnął piłkę do siatki Pomowca.

W 26 min. obrońcy Startu nie upilnowali Tomasza Zabornego, a ten okazji sam na sam z Karolem Bruzdą nie zmarnował. Start Nidzica non stop nękał obronę Pomowca a ci grając z kontry stwarzali spore zagrożenie pod nidzicką bramką. W 32 min. po jednej z kontr Tomasz Sambor popędził z piłką lewą stroną, dośrodkował na środek pola karnego a tam pozostawiony bez opieki Szymon Waga po raz trzeci zmusił naszego bramkarza do kapitulacji.

Start Nidzica mimo iż przegrywał z liderem dość wyraźnie nie poddawał się. Prowadził otwartą, pełną finezji grę. Nie było wśród naszego zespołu straconych piłek o którą walczyli na całej długości i szerokości boiska. Napór Startu zostaje nagrodzony w 42 min. Po ładnej akcji najpierw prawą stroną boiska, później na przedpolu na strzał z dystansu zdecydował się Tomek Jaroszewski. Bramkarz Pomowca Marcin Wolski ,,wypluł’’ te uderzenie a piłkę skutecznie do bramki skierował Dominik Bróździński.

Do przerwy Start Nidzica przegrywał z Pomowcem Gronowo Elbląskie 2:3. Mimo niekorzystnego wyniku był zespołem częściej posiadającym piłkę i stwarzającym więcej groźniejszych sytuacji podbramkowych.

O ile I połowa meczu mogła podobać się nidzickiej publiczności, o tyle w II połowie cwaniactwo boiskowe rywala, teatralne popisy i niezrozumiałe decyzje arbitra zupełnie wypaczyły wynik tego meczu. W 64 min. bezpardonowo faulowany przed polem karnym Pomowca zostaje Kamil Godlewski. Sędzia puszcza tę akcję nie odgwizdując faulu na naszym zawodniku. Szybka kontra lewą stroną gości i jeden z rutyniarzy Pomowca a konkretnie Tomasz Zaborny w ,,starciu’’ z Pawłem Napiórkowskim ,,teatralnie’’ upada w polu karnym Startu sędzia daję się nabrać na te sztuczki piłkarza Pomowca i wskazuje na rzut karny dla gości, którego skutecznie na gola zamienił Daniel Ciesielski.

Start mimo straty gola nadal grał swoje. Non stop przeprowadzał groźne akcje ofensywne, lecz rywal często przeszkadzał naszym zawodnikom nieprzepisowymi zagraniami nie zawsze dostrzeżonymi przez sędziego. Świetnie w 84 min. z rzutu wolnego uderzał Mateusz Karwacki. W doliczonym już czasie na rajd prawą stroną zdecydował się Tomek Jaroszewski. Jego dwa uderzenia wybronił bramkarz Pomowca Marcin Wolski, lecz przy trzeciej dobitce tym razem Adriana Mydlarza był już bezradny i Start zmniejszył swoją przegraną do jednego gola.

W ostatnich sekundach spotkania zrobiło się nerwowo i kolorowo. Najpierw Alan Zasadzki zarobił czerwień za faul na jednym z zawodników Pomowca, faul których znacznie więcej było po stronie gości i to bez konsekwencji. Później koledzy poszkodowanego rzucili się do przepychanki w której uczestniczyli zawodnicy obydwóch drużyn a z której to kolejną czerwoną kartkę ujrzał tylko zawodnik Startu Paweł Napiórkowski.

Start Nidzica przegrał mecz 21 kolejki z liderem Pomowcem Agrimasz Gronowo Elbląskie 3:4. Mecz w I połowie mógł się podobać, prowadzony był w szybkim tempie i padło sporo goli. II połowa zepsuła zupełnie obraz gry w tym spotkaniu. Niemogący nadążyć za szybkimi akcjami Startu zespół Pomowca swoimi teatralnymi ,,gierkami’’, cwaniactwem boiskowym i słabszą postawą arbitra tego spotkania dowiózł korzystny dla siebie rezultat na który zupełnie nie zasłużył.

Start Nidzica – Pomowiec Agrimasz Gronowo Elbląskie 3:4 (2:3)
1:0 Grzegorz Walkiewicz (9’), 1:1 Krzysztof Wierzba (14’), 1:2 Tomasz Zaborny (26’), 1:3 Szymon Waga (32’), 2:3 Dominik Bróździński (42’), 2:4 Daniel Ciesielski (65’-k), 3:4 Adrian Mydlarz (90’+2)

Start Nidzica: Bruzda-Sobotka-Zasadzki-Mioduszewski-Napiórkowski-Jaroszewski-Michalski-Karwacki-Bróździński-Walkiewicz-Godlewski oraz Mydlarz,Cieślak,Pawęcki
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Jerzy Boczkowski oraz opublikowany na portalu Nidzica: Start Nidzica napędził strachu liderowi
Oceń artykuł:

(0)