Niedziela, 9 grudnia 2018. Imieniny Anety, Leokadii, Wiesława

Podziel się:

Podziel się:

Wyborami jesień się zaczyna

Również jesienią, dokładnie 85 lat temu w roku 1933, odbywały się na terenach wiejskich, wybory do Rad Gromadzkich.

Były to pierwsze wybory według nowej, uchwalonej 23.03.1933 r. ustawy. Jak informował „Głos Mazowiecki” (Nr. 252 z 6-11-1933) o wyborach na terenie byłego zabory rosyjskiego ( a więc dzisiejszych gmin Janowiec K. i Janowo), instruując wyborców, na czele gromady, czyli jednostki samorządowej, stała Rada Gromadzka. W której skład, wchodziło od 12 do 30 radnych. Ilość wybieranych radnych zależała od ilości ludności zamieszkującej terytorium danej gromady. Każdy obszar wyborczy gromady, mógł być także podzielony na okręgi wyborcze z których kandydowało od 1 do 3 radnych. Tak powołana Rada m.in. wybierała Sołtysa i Podsołtysa, których zatwierdzał na tym stanowisku, bądź nie Starosta powiatowy.
Nic więc dziwnego, że o wpływy walczyły wszystkie ówczesne partie polityczne. Z tych najbardziej liczyły się Stronnictwo Ludowe i endecja. Rządowy obóz tzw. sanacja, nie miała większego poparcia na terenach wiejskich. Nie znaczyło to, że zamierzała rezygnować z walki, a wręcz przeciwnie o swoją wygraną zaczęła walczyć jeszcze przed wyborami. Wielkopolski „Głos Wągrowiecki” (11-11-1933 r.) pisząc o „Wybory w pow. Mławskim”, nadał już relacji dramatyczny podtytuł „Rozgoryczenie ludności”. I rzeczywiście, już na wstępie opisuje zebranie przedwyborcze które odbyło się w dniu 8. Listopada w pod mławskim Wiśniewie. Miejscowi endecy pod przewodnictwem Żarnowskiego, wiceprezesa koła SN w powiecie, zebrali się w domu Władysława Zubowskiego. Nagle pod dom pełen zgromadzonych endeków, zajechała ciężarówką policja. Z której wyskoczyli funkcjonariusze policji i otoczyli zabudowania. Dowodzący akcją przodownik policji, rozwiązał zabranie powołując się na rozkaz komendanta powiatowego. W innych miejscowościach nie było lepiej – w Żurominku unieważniono listę SN, w Wyszynach postąpiono mimo gwałtownych protestów ludności postąpiono podobnie.
Zajścia nie ominęły i gminy Janowiec Kościelny. Można o ich przebiegu powiedzieć, że działo się w niej jeszcze gorzej. A to za sprawą miejscowych nauczycieli, najczęściej zatrudnionych w komisjach wyborczych. W Szczepkowie-Pawełkach i Szczepkowie-Borowych (ostoja endecji w gminie) unieważniono listy narodowców. W Sz.-Pawełkach ludność blokowała nawet przez kilka godzin na znak protestu lokal wyborczy. Otóż 8 gospodarzy zostało wbrew swojej woli umieszczonych na liście piłsudczykowskiej sanacji. Przewodniczący komisji kierownik szkoły w Smolanach – Zawadziński mimo ich protestu uznał taką listę i wybory za ważne! Miał przy tym więcej szczęścia, niż kolejny przewodniczący komisji, nauczyciel Iglicki. Który być może, trafił także na bardziej zapalczywych i odważnych obrońców demokracji, wśród mieszkańców Smolan-Żardaw. Ci mając dość machlojek wyborczych Iglickiego – na znak protestu, najpierw został przez nich pobity. Następnie wygnali go ze wsi, zapamiętale goniąc przez kilka kilometrów.
Podsumowując przebieg wypadków redakcja napisała „Przewodniczącymi komisyj wyborczych, są z reguły nauczyciele, do których, wobec stosowanych praktyk wyborczych, wzrasta nienawiść ludności”.
Jak na ironię trzeba przypomnieć, że w większości owi nauczyciele wywodzili się ze środowisk chłopskich. Którzy doznając awansu społecznego, szybko zapominali o swoim pochodzeniu.

Michał Piotr Moszczyński
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Michał Piotr Moszczyński oraz opublikowany na portalu Nidzica: Wyborami jesień się zaczyna
Oceń artykuł:

(0)