Sobota, 16 stycznia 2021. Imieniny Mascelego, Walerii, Włodzimierza

Podziel się:

Podziel się:

Listopadowa wycieczka

Nad szkołami leżącymi na przedwojennym pograniczu patronat sprawowały różne oddziały WP. Tak było też ze szkołą w Nowej-Wsi Dmochy.

Dla początkującego nauczyciela, Hieronima Umińskiego, jesień 1938 r. zapowiadała się całkiem udanie. Świeżo, zaledwie rok wcześniej otrzymany patent oficerski cieszył, a już w następnym roku przyszedł kolejny sukces, jakim była posada nauczyciela we wsi Nowa-Wieś Dmochy. I to od razu na stanowisko kierownika świeżo budowanej szkoły, a przecież jego kariera jako nauczyciela dopiero się zaczynała.
Okolica nie była mu nieznana, odwiedzał siostrę w Smolanach i przy okazji spotykał się z byłym wójtem, który z własnej kieszeni dołożył się do jej budowy. Do której pełnego zakończenia, nie mówiąc nawet o kompletnym wyposażeniu sal lekcyjnych, było jeszcze daleko.
By uzupełnić choć częściowo te braki, wsparcie finansowania działalność szkół nadgranicznych, powierzono jednostkom wojskowym. Kierowano tu się też i efektem propagandowym, mając na uwadze sąsiednie Prusy Wschodnie. Z pamięci uleciały jakie to były oddziały, zastępując je ogólnym stwierdzeniem „jednostka wojskowa z Modlina”. W sumie nic nie wyjaśniającym, gdyż Modlin był dużą twierdzą, na której terenie stacjonowało wiele różnych formacji.
Szczęśliwie objęcie posady, kierownika szkoły, zbiegło się z kilkoma ważnymi wydarzeniami. Z których szczególne miało miejsce, dnia 21-09-1938 r. , kiedy wraz z uczniami odebrał na Zamku Królewskim w Warszawie, sztandar szkolny.
Tak się złożyło, że w tym samym roku, wiosną, 26. maja, na Polu Mokotowskim w Warszawie wręczono ujednolicone sztandary batalionom pancernym. Również, dopiero po raz drugi – w dniu 11. Listopada, obchodzono ustanowione zaledwie rok wcześnie Święto Niepodległości.
Z tej też okazji kier. Umiński zorganizował wycieczkę szkolną do patronującego szkole w Nowej-Wsi Dmochy, oddziału stacjonującego w Modlinie. Uczniowie mogli zapoznać się z codziennym życiem żołnierzy, którzy ze swoich składek fundowali im szkolne dożywianie. A także z bliska przyjrzeć się najnowszym w ówczesnej Polsce egzemplarzom sprzętu pancernego. Choć nie tylko, na dziedzińcu były wystawione już wtedy historyczne, zdobyte podczas wojny 1920 na Bolszewikach samochody pancerne „Austin-Kegresse”.
Pod pomnikiem, zwieńczonym tankietką „TK-1”, wykonano pamiątkowe zdjęcie, które zachowało się u jednej z uczennic, stojącej w górnym rzędzie Jadwidze Moszczyńskiej. H. Umiński siedzi w środku mając po lewej stronie komendanta Szkoły Podchorążych Broni Pancernych w Modlinie, mjr. Bronisława A. Brągla, zaś po prawej kpt. Stanisława Szostaka. Pozostałych żołnierzy nie udało się zidentyfikować. Obaj oficerowie, choć różnymi drogami znaleźli się koniec końców w Polskich Siłach na Zachodzie. Na szczęście przeżyli wojnę, pozostając po jej zakończeniu na emigracji w Wielkiej Brytanii.

Michał Piotr Moszczyński
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Michał Piotr Moszczyński oraz opublikowany na portalu Nidzica: Listopadowa wycieczka
Oceń artykuł:

(0)