Sobota, 16 stycznia 2021. Imieniny Mascelego, Walerii, Włodzimierza

Podziel się:

Podziel się:

Prosto z Londynu

Spotkanie z polonijnym działaczem i autorem licznych prac, rodowitym londyńczykiem - Wiktorem Moszczyńskim.

W końcówce minionego roku, a więc w przeddzień Święta Niepodległości, w jednej z bardziej renomowanych warszawskich księgarni - im. Bolesława Prusa, odbył się w piątek, ósmego, wieczór autorski. Jeden z cyklicznych już w jej wnętrzach, można więc powiedzieć - tradycyjnych wieczorów, promujących ukazujące się nowe publikacje książkowe. Ze strony księgarni, organizowała i opiekę nad wieczorkiem sprawowała menadżer d.s. marketingu Pani Agnieszka Kania.
Tym razem, zaprezentowano wydana przez toruńską Oficynę Wydawniczą Kucharski, książkę –„Ogłaszam alarm dla polskiego Londynu”. Będącą jednym wielkim wyborem felietonów i artykułów Wiktora Moszczyńskiego, wcześniej opublikowanych na szpaltach prasy polonijnej wychodzącej w W. Brytanii, tj. Dziennik Polski i Tydzień Polski. Ten zbiór publicystyki, nadzwyczaj aktualny, powstał właściwie „na dniach” bo chronologicznie pomiędzy roku 2011 do dziś. Sam autor, pochodzący z „Józefiaków”, w połowie lat 60-tych minionego wieku, jako młody student, odwiedził nawet gminę Janowie Kościelny. Kto wie, może jeszcze kiedyś raz pojawi się w tych okolicach. Tematyka przez autora w nich poruszana, jest jak najbardziej bieżąca. Obejmuje z jednej strony życie polityczne W. Brytanii, a z drugiej sprawy emigracyjne. Zarówno życie Polonii tej starej jak i tej nowej, często we wzajemnych relacjach odległych wzajemnie od siebie, czasem znajdujących wzajemny, wspólny mianownik.
Poruszony jest także, istotny zwłaszcza dla tej ostatniej Nowej Emigracji, temat jakim jest oczywiście Brexit. I próba zachowania własnej pozycji w niespójnej, obarczonej formalizmem biurokratycznym, polityce władz brytyjskich. Co dla żyjących tam Polaków w różnym stopniu spełniających aktualne czy przyszłe warunki administracyjne związane z legalnym statusem jest szczególnie istotne.
W sumie, uzbierało się tego sporo. Pieczołowicie zgromadzonego materiału starczyło na 518 stronic. A wszystko to napisane, piękną bazującą jeszcze na przedwojennej polszczyźnie, bardziej barwnej i urokliwej niż współczesny, spłycony zwłaszcza w mediach masowych język.
Niestety sam właściciel wydawnictwa dr M.J. Kucharski, mimo zapowiedzenia się nie przybył. I co tu dużo mówić – stracił. Przede wszystkim wprowadzenie w temat, jakim było odczytanie fragmentów z promowanej książki, poprzez małżeństwo wspaniałych aktorów scen i filmu polskiego - Barbarę i Jacka Bursztynowiczów.
Pani Barbara znana choćby z popularnego serialu Klan, tym razem wcieliła się w postać moderatora. I trzeba przyznać, iż z tej swojej nowej roli wywiązała się znakomicie. Prowadząc rozmowę, w której skutecznie rozwinęła niektóre poruszone przez autora wątki, a nawet rozwinęła o kolejne tematy, nie wchodzące może w zakres tematyczny książki, jednakże związane ze współczesnością życia Polonii w Wielkiej Brytanii.
W sumie wieczór, był udany i temat okazał się na tyle interesujący, że kilkugodzinne spotkanie okazało się minąć niepostrzeżenie.

Michał Piotr Moszczyński
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Michał Piotr Moszczyński oraz opublikowany na portalu Nidzica: Prosto z Londynu
Oceń artykuł:

(0)